Skip to content

Lex Luthor Tom 19 Człowiek ze stali - książka wyd. 2017

17,40 zł 19,36 zł
tezeusz.pl Zobacz w sklepie

Opis

Uczynienie ze złoczyńcy centralnej postaci opowieści to zadanie niełatwe, można nawet powiedzieć, że karkołomne. Zazwyczaj antagoniści ukazywani są w złym świetle, więc co takiego musi się stać, aby zasłużyli na choć niewielkie odkupienie? W przypadku Lexa Luthora – zaprzysięgłego przeciwnika Człowieka ze Stali – niezbyt wiele. Szef LexCorpu to człowiek wpływowy, biznesmen posiadający ogromne możliwości, filantrop, a równocześnie geniusz. Nie odbiega od normy krezusów, finansowych potentatów, ludzi władzy, których codziennie oglądamy w wiadomościach. Wielokrotnie słyszy się o nadużyciach czy machinacjach zmierzających do zwiększania strefy wpływów osób będących u sterów cywilizacji. Lex jest komiksową egzemplifikacją takich postaw, z tym że ma on swojego naturalnego przeciwnika, którym od zawsze był i będzie Kryptonijczyk. Kontrast tych dwóch osobowości to zderzenie się odmiennych światopoglądów. Altruizm przybysza posiadającego prawie boskie moce kontra arogancja zachłannego człowieka, pożądającego atencji innych i starającego się udowodnić, że tylko on pretenduje do miana zbawcy ludzkości. Lex to Prometeusz swoich czasów, którego karą za zuchwalstwo będzie wieczna bezsilność. Mówi się, że bohater jest tak ciekawy, jak złoczyńcy, z którymi przychodzi mu się mierzyć. W tym przypadku ma to jednak negatywny wydźwięk. W komiksie Briana Azzarello i Lee Bermejo potomek Jor-Ela od pierwszych stron sprawia wrażenie posępnego i złowieszczego herosa, górującego nad maluczkimi mieszkańcami Metropolis. Z kolei Luthor jawi się jako żywiołowy i energiczny lider, który pragnie dokonać zmian w swoim ukochanym mieście. Autorzy wybielają Lexa na tyle, ile mogą sobie pozwolić. Zwraca on uwagę na swoich pracowników, jest raczej spokojny, a nie wybuchowy, w rozmowach uchodzi za miłego i kulturalnego. Tymczasem każda wizja Supermana jest bardzo podobna do kolejnej, mroczny wyraz twarzy z dwoma rozżarzonymi punkcikami zamiast łagodnego wzroku. Postawa Człowieka ze Stali jest odpychająca i każe się zastanowić czy wątpliwości Lexa nie są bezpodstawne. Jednak jakby nie próbować przedstawić naczelnego wroga Kal-Ela, metody działania i sposób myślenia szefa LexCorpu pozostają takie same. Obojętnie czy Superman będzie pogodnym bohaterem uśmiechającym się i machającym do ludzi, przelatując nad miastem, czy też chłodnym, niedostępnym i skrytym herosem obserwującym wszystko z dystansu, to zawsze będzie miał w Lexie swojego przeciwnika.